Odpowiedz mi proszę…

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Siedziała na Nim całkiem naga, jej ręce oplatały Jego szyję, nogi jej drżały z wysiłku. Siedziała naga ciałem i duszą z oczu popłynęły jej łzy. Łzy zapytacie, tak łzy. Bo wystraszyła się, zatroskała i zaskoczyła Nim. Nie takim Go pamiętała. Cholera- pomyślała. Nie pamiętała jaki był czuły jak świetnie całował….Boże! Boże?! Boże!!!! Nie tak miało być!!!

Myśli krążyły wokół teraz i kiedyś. I Nim kiedyś i teraz. Ona nie była już tą beztroską młodą dziewczyną bez zobowiązań, On był nadal jak wczoraj jak milion lat temu taki sam. Tak jej się wydawało. Cholera Nieprawda, nie znała Go, nie pamiętała. Teraz siedziała na Nim naga On siedział w Niej, trzymała Jego twarz w swoich dłoniach i już nie ukrywała łez czuł je na swoich policzkach, ona czuła jak kapią na jej nagie piersi. O co chodzi?. Scena jak z Titanica- za szybą zima, nie wielki ocean ale ciemny las. Cisza i oni w samym jej środku. Po co tam się znaleźli? Po co się spotkali?……

Jej kochanek jak Dicaprio malował ją  swoimi dłońmi, odkrywał każdy centymetr jej ciała. Odnajdywał jej piersi, dotykał, poznawał od nowa. Jego spragnione ręce jak ołówek szkicowały w tej swojej  pamięci Jej obraz, miał ją mieć tylko na raz czy na zawsze?.

Drżała z chłodu już może, z wysiłku albo z emocji. Łzy kapały i na Jego nagi tors, były ciepłe, nie wiedzieli co mówić, o co pytać. Każde z osobna tłukło w głowie swoje myśli, bojąc zapytać się co dalej. Bojąc powiedzieć, że było inaczej…? za dobrze jak na zwykły romans?….. że obudziło coś tam w środku ?……

A jednak udało się, wymówiła słowo, nawet dwa, zapytała jak będzie? co dalej? Nie chciała aby historia umarła jak Dicaprio w Titanicu, nie chciała usłyszeć….banału. Była dorosła, mogła spodziewać się, że On skłamie albo  powie coś co uratuje to, ją, ich. Bo pomyślała, że szkoda, bo warto, bo noszą w sobie swoje imiona. Grzechem będzie nie zgrzeszyć, nie spróbować i nie dać szansy na wiosnę sercu…..

Gdy odwoził ją do domu jechali w ciszy, las o północy też spał, pod kołami słychać było tylko trzask łamanych gałęzi, przeraźliwy trzask, jak kończącej się ziemi i przepaści przed nimi, jechali po ciemku, światła samochodu ledwo wyznaczały szlag. Żeby ten las nigdy się nie skończył pomyślała, chciała tak jechać nawet w tej pieprzonej ciszy kolejne milion lat….Niestety dojechali, czas był okrutny!

Kiedy wysiadała zapytała Go nieśmiało: Odpowiedz mi proszę, czy Cię jeszcze zobaczę?, czy dasz sobie szansę żeby mnie poznać?. Chciałabym żebyś wszedł do mojego życia, nie stał niepewnie w progu, ale wszedł i zatrzasnął za sobą drzwi. Zobaczysz we dwoje wszystko jest prostsze…….

:-)

Coś się tli we mnie, nie daje spokoju, „to samotność Cię dopadła”, powiedziała Mary, może miała rację, może wiosna wisi w powietrzu, czas na zmiany, czas pozbyć się strachu. Smutek i nostalgia wkradły się w moją głowę i duszę, serce na razie się broni:-).

 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×