Kilkanaście centymetrów.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

CODZIENNOŚĆ

Z szaleństwem na twarzy, złością w ciele, tajfunem myśli w głowie i z płaczem na kolanach szorowałam wszystkie kąty i fugi w łazience. Tak z wielkim szaleństwem to robiłam, taką miałam potrzebę, musiałam coś robić. A te cholerne fugi nie chciały się doszorować więc tak sobie płakałam i prawie, że krzyczałam na nie. Ze strachem co chwila zaglądała mama do mnie, w końcu dała sobie spokój, jak i na nią warknęłam. Zostawiła mnie samą z tymi fugami i tajfunem. Zmęczenie i macierzyństwo i pieprzona samotność. Nie to nie są początki depresji. Tylko braku do rozładowania kilkunastu centymetrów, a Co???, a może nie wolno mi o tym pisać??? Tylko dzieci, praca i dom???. Jestem zamęczona brakiem czasu dla siebie, mama narzeka, że dzieci nie dobre, że mnie ciągle nie ma, a gdzie ja niby jestem?- w PRACY do cholery. Albo pracować i mi pomagać, albo nie pracować i narzekać że na nic niema!!! Wiem, może za dużo wymagam od pomagającej?, może sama nie wiem czego chcę? A może mi cholera odbija? Młody trzy noce z rzędu 40 st gorączki, ja jak zombi- sprawdzać czoło, dawać pić, robić kompres. Dzisiaj już po wizycie u Pani doktor i zmianie leków, przespał noc, ale zaczął kaszleć. Pani doktor powiedziała: albo wirusówka albo na tle alergicznym- z dwojga złego wolałabym żeby wirus bo w końcu przejdzie, a alergia…..? No cóż. Moje plany znowu poszły w odstawkę, cały miesiąc planowania, szykowania( chodzę na solarium, kupiłam sobie fajną sukienkę, nową bieliznę, trafiłam fajowską skórkę ecrue w ciuszkach za całe 35 zeta! ) i nic nie włożyłam, nawet wolną niedzielę mam(czyli dziś) na odchorowanie i odespanie. EH ŻYCIE, ŻYCIE JAK SIĘ MASZ?

A ja w pieluchach siedzę czyli w dresie i czuwam nad śpiącym Młodym….. ech. och. ach, żeby nie wykrzyczeć gorzej. Mama też się źle czuje! A ja wari-ju-ję!!! Chociaż też kawę wypiję i rzygam, melisę wypiję i s…am. Pani doktor jedna moja do psychiatry mnie wysyła i mówi, że to nie wstyd, A DAJTA PANI SPOKÓJ!!! Nerwica żołądka nie zdiagnozowana, wyczytałam w necie mądrym objawy i tak se wymyśliłam: bo jeść chcem a nie mogem!!! A może to refluks- w gastroskopii czysto! TO CO MI JEST? Nerwy rzucają przekleństwami z głowy, co robić, co robić? Ano te kilkanaście centymetrów potrzebne jak nic :-)

Może Pan Bartoszewicz miał rację mówiąc: BABA BEZ BOLCA DOSTAJE PIERDOLCA…..

Merka- to samotność powiedziała Cię dopadła….

Funkcjonuję, pracuję, spędzam czas z dziećmi, ale to nie zastąpi mi fizycznej bliskości men, men men…..

OHO, zaraz znowu wyjdę na dziwkę, bo jakże to można pisać publicznie o potrzebach Kobiety- Matki i Nie żony???

Zołza ze mnie wypłynęła dzisiaj, codziennie w pracy wypływa- chłopaki się śmieją, czemu taka jesteś dla facetów?- pytają bo to debile są i tyle- odpowiadam. Tak z nimi trzeba. Jak im do głowy i dosadnie czegoś nie powiesz to ni cholery nie domyślą się, nie zgadną i nic nie zrobią.

Żeberka duszone z cebulką dochodzą….. taak mięsa mi się chce ostatnio, dużo mięsa :P świeżynki czy cuś :-)

Słońce zagląda mi przez ramię, puszcza oko i uśmiecha się na to moje pisarstwo :-) zachęca? namawia? Odwróciłam spojrzenie, zaskoczyło mnie, nie wiedziałam co odpowiedzieć, uśmiechnęłam się tylko i zasunęłam roletę, a niech nie podgląda. Zołza jedna ze mnie. Narzekam bo narzekam bo lubię, bo mam kumulację hehehehe. Wiosno przyjdź, ciepło przyjdź, miłości przyjdź :-)  I PORZYGAM OD TEGO NADMIARU DOBROCI, MIŁOŚCI I POZYTYWNEGO NASTROJU. Bo  co za dużo to nie zdrowo, zobaczymy, coś jest na rzeczy, ale bycie koleżanką do łóżka chyba mi nie wystarczy tym razem, sama motam się w tym czego chcę. To strach i poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka-dorosłego tym razem mam na myśli. Bo ja nie wiem proszę Pana czy ja jestem gotowa robić jajecznicę co rano na śniadanie i układać skarpety do szuflady po praniu. A z drugiej strony? Mam się zestarzeć w samotności narzekając, że nie spróbowałam albo że przegapiłam, albo że coś tam innego? To nie ja, Ja wywalczę to czego chcę i tego kogo chcę i być razem chcę……AMEN

P.S. JAK BY NIE BYŁO JESTEM MAMMĄ NA OBCASACH ;) chodzącą w kapciach…..;)

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×