Nie staraj się bo On Cię nie chce.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Nie staraj się, On i tak Cię nie chce….a mimo to wszystko dla Niego. Mówiła, nie zależy a w duszy chciała żeby zadzwonił. Miała zły dzień, liczyła, że odpisze jej na sms-a. Jechała autobusem i przez szybę szukała w tłumie aut Jego. Nie chciała o Nim mówić, a myślała w każdej chwili. Uśmiechała się do siebie i tylko myślała. Bała się przyznać chyba sama przed sobą, że już za późno, że już trochę za dużo, że za bardzo. Miała nie udawać siłaczki więcej, miała prosić o pomoc o rozmowę o słowo…. Szepty w głowie mówiły sprzeczne racje. Dlaczego tak bywa w życiu- zastanawiała się całą dobę, że jedni ludzie, których spotykasz na swojej drodze nic nie znaczą, nie wywołają jednej najmniejszej emocji. A Ci spotkani( może nie przez przypadek)  przez los stanęli po środku Twojej drogi, wywołują burze ale tak nie pewni swego, że stoją w progu. A Ty nie potrafisz przekonać Go aby wszedł do środka, ani nie umiesz przepędzić, zamknąć drzwi. Zatroskana ciszą, zezłoszczona ciszą, kłócisz się sama ze sobą- mam rację, nie jesteś nie mądra, nadzieja to zguba, będziesz cierpiała, Nie nie prawda, to wszystko nie prawda. Mętlik w głowie nie pozwala normalnie funkcjonować, w głowie pojawia się znak zapytania- czy to moja wina, że mnie nie chce, czy to on się nie stara?. Naiwność (nie)młodej, zakochanej Kobiety pchała ją tam gdzie kiedyś już była, w ramionach, które jej nie chciały, kopały obojętnością. Tylko nadmiar czułości ją okłamywał, kazał zapomnieć, że to wszytko tylko na chwilę przybiera mocy, że tylko przy ciemnej nocy magia się tworzy, po za nią kończy się czar…

Nie umiała odnaleźć prawdy w tych oczach, nie umiała zrozumieć tego spojrzenia.

Nic się nie zaczęło, nic nie trwało, ale była nadzieja. Zajadając się cząstką pomarańczy wybiegała w przyszłość, nie miała złudzeń prze sobą, nie prawda- miała ich całą masę, żyła złudzeniami, karmiąc się nierealną miłością i nieistniejącą osobą, która w jakiś dziwny i bliżej jej nieznany sposób wtargnęła w jej poukładane życie. Był duchem z przeszłości, zagmatwał teraźniejszość i czy zagości w przyszłości?……

Zakochana nie czuła zimna i wiatru, zakochana tak stała i zaciągała się papierosem. Zakochana, nie umiała Mu o tym powiedzieć, zakochana nie słuchała nikogo i brnęła od radości po obojętność. Zakochana umierała w samotności. Zakochana tęskniła i wariowała, usypiała z obrazem Jego twarzy pod powiekami. Nigdy więcej o Nim nie wspomniała…….

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×