W miejsce kropki stawiam wykrzyknik.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

%

Zapominam te oczy ciemnozielone, zapominam bicie serca na Jego widok, zapominam czułość i radość, zapominam Siebie kochającą. Nie, nie pamiętam już Siebie kochającej. Dzisiaj głupota zakwita mi w sercu, naiwność kaja się w półkulach mózgowych. Nie ma kto uratować cierpiącej duszy. Zadławiłam się kawałkiem słodyczy, za dyży łyk przyjemności. Cisza i rozgoryczenie witają w drzwiach pustego mieszkania. Boję się samotności, cholernie boję się samotności, a obcuję z nią każdej pieprzonej nocy……Rozczuliłam się na widok pary staruszków w parku, codzienność życia wypisana w siateczce zmarszczek na twarzy, przecudne…..

 

%

Tyle zmian wokoło, nie zauważyłam kiedy forsycja wypuściła pąki, czuć wiosnę , czuć ciepełko. Zrobiłam ten najważniejszy krok, wyszłam naprzeciw sobie i swoim słabościom, wyszłam naprzeciw wrogom i temu wszystkiemu co mnie trzymało w miejscu. Zaryzykowałam postawiłam siebie w zastaw czy wygram z przeszłością-  zależy od mojego upartego charakteru, a bycia suką dla wrednego świata uczę się każdego dnia…….wysoką kaucję zapłaciłam za przeżycie……i nie poddam się łatwo, nie poddam się nigdy……

 

% Dzieci zdrowe, dokazują więcej, jak młode wilczki kiedy wyjdą z norki wiosną. Czasem krzyknę bo cierpliwość ma swoje granice, wiem, wiem, ale mus to mus. New job, new home, new step. Trzymamy się razem, pilnuje jedno drugiego i drugie trzeciego. Bywa lepiej, bywa gorzej, bywają też niedziele w kalendarzu, ale one zdarzają się rzadziej……..Jest moc, budzimy się rano, mamy siebie. Szkoła, przedszkole, niezrozumiała matematyka, ładny rysunek z plastyki, razem wykonana praca na warsztaty rodzinne, zawsze razem, Trzej Muszkieterowie. Jednak kiedy słońce zachodzi za horyzont moje poczucie bezpieczeństwa chowa się razem z nim, saotność, rozterki dnia, bezsilność wobec codzienności wracają jak bumerang każdego wieczora. Nie skarżę się, inni mają gorzej, ale…..czasem brakuje męskiego ramienia dla podpory, dla pokrzepienia. Z depresji wyleczyłam się sama, sorry pomogły mi bardzo dzieci, to dzięki NIM. Nie udaję silnej, samodzielnej, bo one przegrywają. Zamykam rozdział o bezmyślnej egzystencji, ruszamy pełną parą. I jeszcze jedno: Zemsta jest cudowna……….

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×