Category: życie

Aside

 

Ale dlaczego tak uciekłaś ?

On chciał tylko Twojego ciała, twoich pocałunków, Twojej kobiecej naiwności. Tak wiem, wino zagłuszało jego puste słowa, głośna muzyka nie dawała Ci myśleć. A jego dotyk odrzucał wszelkie złe zamiary. Wiem, pogubiłaś się. Ale czego Ty dziewczyno chciałaś?

Zamieszkać z Nim w tym zamku na skraju wzgórza, przejechać półkulę i nie zastanawiać się dlaczego właśnie Ty?

Nie, nie byłaś łatwa, musiał postarać się o bliskość, o każde zbliżenie. Musiał bo byłaś Piękna, jesteś Piękna. Tak postanowił Cię zdobyć, rozpoczął grę- wszystko albo nic. Byłaś wygraną, wiem, Tobie też łatwo nie było. Musiałaś udawać, przytakiwać i rzygać Jego manierami. On niczego nie świadomy, że z łowcy stał się ofiarą, tak swoją ofiarą. Nie przewidział, że będziesz lepsza od niego, od jego wyuczonych na pamięć słówek. Nie przewidział, że się zakocha…..Złapał się w swoją pułapkę, hehe, tak wiem dziewczyno, nie chciałaś, nie wiedziałaś, skąd mogłaś wiedzieć. On sam się nie spodziewał. No i co Ty dziewczyno teraz chcesz- uciec, zapomnieć, pozwolić Mu umrzeć z tęsknoty za Tobą?

Tak wiem, dziewczyno, wszystko to nie Twoja wina, po prostu zapędziłaś się w chaosie, jesteś zwycięzcą.

I co teraz dziewczyno, zamieszkasz sama w tym zamku na zboczu……?

Aside

Warto nie wiedzieć, bo ta nie wiedza powoduje, że łapiesz oddech, szukasz drogi, odpowiedzi na swoje nie wiem, nie stoisz w miejscu, nie jesteś bierna.  Ja  nie wiem, wczoraj się jeszcze się tego wstydziłam, bo myślałam, że muszę wiedzieć i zrobić sama. Moja Pani doktor powiedziała  nie musisz udawać siłaczki, poproś o pomoc bo nie musisz być doskonała, polub siebie. I od tamtej rozmowy, ryczę na wszystko i zastanawiam się jak bardzo nie wiem…..i jak bardzo niedoskonała jestem i nie przejmuję się tym. Zastanawiam się jeszcze na ile normalne jest moje życie, czy wyróżniam się ze społeczeństwa czy dorównuję sąsiadom?. Niedoskonałość budzi we mnie chęci do działania, ale nie dążenie do doskonałości ale gruntowanie swojej  niedoskonałości, żeby  budzić się z uśmiechem, pić kawę na tarasie i słuchać jak śpiewają ptaki. Zestarzeć się z godnością, być szanowana przez ludzi i przez swojego mężczyznę. Wrażliwość ujawnia się na każdym kroku: na krzywdę ludzką, na bezpańskiego psa, na bezdomnego grzebiącego w śmietniku, na nieszczęśliwe dzieci i swoją mantrę. Starsza Pani, przerażona w autobusie, zagubiona bo nie pamięta gdzie mieszka jej siostra do której jedzie, przestępuje z nogi na nogę i rozmawia z jedną pasażerką, która jej pomaga, mówi nie umie zadzwonić, nie wie jaki numer….siedzę obok, patrząc na starczą demencję i łzy pojawiają mi  się w oczach, jak mało brakuje do szaleństwa, jak mało brakuje, żeby być samotnym w świecie pełnym ludzi. Chowam swoje łzy w oknie, po chwili płaczę jak głupia dlaczego już nie wiem….Matka Teresa, która sparaliżowana strachem nic nie może zrobić dla siebie, boi się ośmieszyć? Nie wiem, no właśnie nie wiem. Czasem trzeba tak poryczeć się z żalu, obrazić na cały świat, żeby jutro rozpocząć z podwójną siłą, nowym natchnieniem po zwycięstwo. I płacz i szanuj swoją wartość, a po wszystkim powiedz sobie, że jesteś bezcenna, niedoskonała i najlepsza. Każda na zewnątrz jest inna, ale w duszy chcemy wszystkie tego samego, potrzebujemy jednego lekarstwa, jednej odpowiedzi. Twoja droga, moja walka, nasza przyszłość. Boisz się, że twój strach przerośnie Twoje marzenia, a Ty wykrzycz mu w twarz, że nie pozwolisz, nie poddasz się. Zazdrość jest niedobrą przyjaciółką, pod jej wpływem podejmuję nie przemyślane decyzje, działam chwilą, po której muszę walczyć ze sobą od nowa. Nie warto się sprzedawać, nie warto być fałszywym człowiekiem, bo wszystko złe co robimy w życiu, kiedyś przyjdzie do nas ze zdwojoną siłą.

I ciesz się swoją niedoskonałością, swoim nie wiem, bo na tym polega życie, niespodzianka i zaskoczenie. Twoje nie wiem jest moim dlaczego i po co? Nie czekaj na dzień i moment wszechwiedzy, bo wtedy Twoje życie zanudzi Cię byle jaką rozmową. Przestając się zaskakiwać- stracisz natchnienie, że warto zdobyć najwyższy szczyt.

Przypadek czy przeznaczenie, a może zwykły kaprys losu? okoliczności? Utknęłam w próżni, między lądowanie w oceanie niewiedzy, niezrozumienia i braku odpowiedzialności za drugą osobę.

Nie wpuszczę Cię do swojego życia,krzyknął- ale ja tam już jestem, bo złościsz się na mnie, patrzysz i myślisz, co by tu zrobić żeby było lepiej, więc jestem i nie zaprzeczaj już więcej, Ty w moim życiu też jesteś, mimo, że Cię nie zapraszałam, wlazłeś i narobiłeś bałaganu, którego nie chce mi się sprzątać, bo mi w tym bałaganie dobrze. Za nocny  kurs zapłacę Ci swoją miłością……

Musisz polubić siebie, powiedziała Pani doktor, na Twoją chorobę nie ma pieprzonej tabletki, po której przestanie boleć, musisz polubić siebie…….

P.S. Odpowiedź na tekst Pani M.O. ;)

rusaki

Bo tańczyć w deszczu to nie głupota.

Jeśli Bóg daje Ci to czego chciałaś, zastanawiasz się czy to aby nie pułapka, że jeden Twój fałszywy krok i wszystko posypie się jak domek z kart….. Ale nie stoisz w miejscu, korzystasz z chwili dobroci jaką sprzedał Ci los. Mama mówi ” znalazłaś” NIE, nie znalazłam! To ON mnie odnalazło, (ON mnie odnalazło) po tylu dniach wyglądania i zapomnienia…

refleksja

Seksowna mamuśka/ twarda babka/ koleżanka z pracy/ uśmiechnięta kobieta/ szczęśliwa osoba/ czyli jak przejść przez życie na wysokich obcasach !

Rocznicówka?: Dzisiaj trochę inaczej, może mniej ciekawie?, może,choć to nie wszystko jeszcze co siedzi na dnie mojej duszy, ale boję się, że uśniecie nie doczytując do końca, a przykro by było mnie i wam wstyd, że takich mądrości nie ucytaliście . Seksowna mamuśka/ twarda babka/ koleżanka z pracy/ uśmiechnięta kobieta/ szczęśliwa osoba/ czyli jak przejść przez życie na wysokich obcasach…

obraz_kobieta_eoprawa_oprawianie

Odsłoniła plecy, nieśmiało spojrzała na siebie w lustrze, tak ta postać ze skrzydłami to ONA.

Włożyła tę ulubioną sukienkę w której czuła się tak kobieco i którą miała na ich pierwszym spotkaniu. A dzisiaj wiedziała, że to będzie ostanie spotkanie i musiała ją włożyć. Nie była zdenerwowana, uśmiechała się i wiedziała czego chce. Wiedziała już, że nie chce namiastki, cząstki Jego. Chciała całości, której On nie mógł jej dać. Przeżyła cudowne chwile, poznała siebie i…

Nie wiem jaki nadać tytuł postowi rocznicowemu……

No właśnie, kiedy to się zaczęło, nie zdawałam sobie sprawy, że moje życie tak szybko zmieni bieg. Minął rok od kiedy jestem sama. Od kiedy musiałam odnaleźć się i zbudować od stóp po włosy na głowie. Minął rok, kiedy byłam bliska załamania, bez perspektyw, bez szans. Tak oczywiście myślałam i wbijałam to sobie do tej swojej pustej wtedy głowy, że…

92191_zielone-krople-serce-deszczu

Zamknięte, oczy a pod powiekami obraz jej kochanka.

Odkryła jedno ramię, ślad po złamanym skrzydle się goił, czuła jak wyrasta nowe silniejsze skrzydełko, zasłoniła je przed podłością świata. Zamknęła serce w klatce, uwięziła w łańcuchach, a wypuściła z klatki zwierzę, wypuściła je dla Niego, wypuściła nagie, głodne zwierzę, które szybko odnalazło inne przypisane jej ciało. I wdrapało się pazurami w Jego skórę. Słońce świeciło za oknem, w pokoju…

Aside

Myślę, że zaczęłam myśleć, dokonywać decyzji, zmieniłam swoje życie, zaczęłam od nowa, sama ze sobą. Odnalazłam w sobie kobietę, swoje pragnienia i cele. Nie byłam i nie jestem egoistką, po prostu chciałam normalnie żyć: kochać, gotować, całować, prasować, przytulać się i śmiać i uśmiechać się i byś uśmiechniętą.

Aside

Mrugnęłam okiem i wypłynęła mała łza, kropelka, a w niej całe moje życie. Pierwszy krzyk po urodzeniu, pierwsze uśmiechy, gesty małych rączek. Stłuczone kolanko i kuku w paluszek. Przykry dzień w przedszkolu, i ten najzabawniejszy, dzień ukończenia szkoły, egzaminy, wszystko to co ku dorosłości mnie pchało.  Niespełniona miłość, rozczarowanie i szczęście. Całe życie w jednej małej kropli, moje dzieci,  moje miłości. I to wszystko rozpłynęło się z tą kropelką, zniknęło. Przestało istnieć. Czy ja przestałam istnieć? Wszystko szybko się zaczęło, zawróciło w głowie i odleciało. Może szukać innej ofiary, innej szukając miłości, takiej samej naiwnej jak ja. Nie, nie jestem naiwna sama na to wszystko wydałam przyzwolenie, wiedziałam co może się wydarzyć i co stać. Nie byliśmy sami, nie mogliśmy decydować o przyszłości, ona nas nie chciała i nie przyszła do nas. Taka historia. Piękny romans ze wspomnieniami i nowymi doświadczeniami. Nowocześni Kochankowie, co dali się pokonać tradycyjnej miłości.(…).

0_0_0_1574605141_middle[1]

Sobie mówię owszem przyszłości mówię- czekam….

Zamknęłam w słoiku ostatni oddech ten, który należał do Niego, sobie zostawiłam namiastkę uczuć, żebym w przyszłości wiedziała czego unikać i jak mam kochać też. Urodziłam się, nie dało się inaczej, szkoda mojej młodości na wczoraj, jutro zasługuje na większą uwagę. Wszystkiemu mówię NIE, Sobie mówię owszem, przyszłości mówię -czekam (…). Tylko smutne spojrzenie mi zostało po wczoraj, uśmiecham się…